MATER DOLOROSA - Porcelanowa litofania Nymphenburg z Monachium (ok. 1826–1875r)
Klejnot dewocyjny z minionej epoki kunszownego, niemieckiego rzemiosła artystycznego w porcelanie.
To nie jest zwykły antyk- to muzealny eksponat w dosłownym tego słowa zanczeniu. To materialne świadectwo zapomnianego kunsztu litofanii - techniki, którą wytwórnie porcelany XIX wieku uznawały za jedną z najwyższych osiągnięć artystycznych i technicznych. Przedmiot, którego efekt wizualny zmienia się po podświetleniu w zależności od kąta patrzenia i źródła światła, który przez blisko dwa wieki zachował niedotkniętą piękność, czystość i emocjonalną moc.
Czar litofanii - magia podświetlenia witrażu z porcelany...
Kiedy patrzysz na porcelanową płytkę Nymphenburg w zwykłym świetle - widzisz relief na biskwitowej porcelanie, dostrzegasz wizurenek Matki Boskiej i delikatne fałdy welonu i szala. Ale z chwilą kiedy podświetlisz płytkę od tyłu - następuje transformacja i patrzysz niczym na porcelanowy obraz z niezwykłą głebią. Twarz Madonny nabiera życia. Łzy płynące po policzkach lśnią jak prawdziwe. Niemal Trówjywmiarowe dłonie przytrzymujące białą tkaninę wydają się delikatne i prawdziwe...
Czujesz obecność - przemożną, transcendentną, prawie dotykalną - emocję bólu i miłości, którą niemiecki mistrz wyrzeżbił w porcelanie niczym płaskorzeźbę prawie 200 lat temu.
To efekt WOW w najczystszej postaci - moment,
gdy antyk przestaje być niemym obiektem muzealnym,
a staje się mistycznym przeżyciem.
Nymphenburg - legenda niemieckiej porcelany
Manufaktura Nymphenburg, założona w 1747 roku w Monachium na poleceniu księcia Maksymiliana III Józefa, była odpowiedzią bawarskich władców na porcelanową dominację Prus (KPM Berlin). Ale tam gdzie KPM szukało monumentalności, Nymphenburg znalazło duszę. Jej litofanie religijne – szczególnie te z okresu 1820–1870 – stanowią apogeum humanistycznego podejścia do sztuki dewocyjnej.
Każda z nich była tworzona ręcznie: forma wyrzeźbiana w wosku, forma ceramiczna opracowywana przez mistrza, porcelanowa masa z dotykiem ludzkich rąk. To nie była produkcja masowa - to był indydiualny rytuał artystyczny. Dlatego antyki spod znaku Nymphenburg należą do ekstraklasy i są wysoko cenione na zagranicznych aukcjach gdzie sprzedawane bywają z rekordami cenowymi w słynnych domach aukcyjnych.
Prezentowany eksponat sygnowany jest tylko wyciskaną litera "G" w dolnym narożniku - tak samo jak okaz z z muzealnej kolekcji w Madrycie.
Ikonografia na krawędzi baroku i romantyzmu:
Przedstawiana tu Mater Dolorosa czerpie z barokowych wzorów Guido Reniego (1575–1642), lecz przedstawienie to przesiąknięte jest romantycznym uczuciem XIX wieku – idealizacją cierpienia, uwielbnieniem piękna widocznego nawet w bólu, estetyzacją matczynego żalu.
Widać to w każdym detalu:
- - Dłonie skrzyżowane na piersi - nie złożone w obojętnej modlitwie, ale aktywnie, przytrzymujące w rozpaczy białą tkaninę
- - Łzy na policzkach - widoczne po podświetleniu, wyrażające matczyny ból, w sposób bardzo subtelny i delikatny
- - Welum spływający z głowy - symbol zarówno wdowiego żałobu, jak i czystości Madonny Dziewicy
- - Wzrok skierowany lekko w górę
- - Zmysłowe przedstawienie, pełne bólu, lecz bezustannie piękne.
To jest próba psychologicznej interpretacji uczuć w porcelanowej litofanii - pierwsza na Zachodzie próba przeniesienia wewnętrznego stanu emocjonalnego na porcelanę.
Kruchość materiału i stan zachowania po niemal 200 latach zasługuje na kolekcjonerski szacunek!
Mało która litofania porcelanowa z XIX wieku przetrwała w tak nienagannym stanie. Mało który okaz ma atrybucję w muzealnej kolekcji...
To nie przypadek - to świadomość poprzdnich właścicieli, którzy przez poprzednie dakady dbali o ten okaz i rozumieli ponadmaterialną wartość tego obiektu.
Każdy egzemplarz Nymphenburg był drogi już w czasie ich powstania. Procesowo skomplikowany. Trudny do powtarzenia. Dlatego właśnie traktowano go jak relikwię – ostrożnie, czasem w drewnianych kredensach, za szybkami domowych kapliczek, na półkach gabinetowych regałów obok książek.
Dziś ta przezorność i ostrożne traktowanie w przeszłości jest naszym skarbem i obowiązkiem na przyszłość. Stan zachowania:
- - Brak pęknięć i większych uszkodzeń - rzadkość przy tak delikatnym materiale
- - Czytelność każdego szczegółu reliefu - fałdy tkanin, włosy, każda łza i aureola
- Oryginalne mocowania narożne – zachowane fabryczne otwory uławiajace ekspozycję
- Przezroczystość porcelany – zachowana jasność koloru, brak pęknieć, odprysków, czy przebarwień, jakie mogły powstać przez podświetlanie żywym ogniem świecy
Dziś w epoce masowej produkcji i reprodukcji, taniego druku 3D i cyfrowych "odsłon", przedmiot taki jak litofania Nymphenburg Mater Dolorosa stanowi manifestację wiary w rękę artysty, w materialność sztuki, w czas jako atrybut wartości.
Nikt nie tworzy tak dziś. Nikt nie będzie mieć czasu, siły, poczucia misji, by pracować miesiącami nad litofanią. Nasza epoka wybiera prędkość nad doskonałość, cyfrową symulację nad fizyczną rzeczywistość. Zatem ten obiekt to ostatni głos mijającego świata, wartosci które zanikają.
Dane katalogowe i muzealne potwierdzenie
Identyfikacja i atrybucja obiektu zostały potwierdzone na podstawie porównania z egzemplarzem znajdującym się w kolekcji Museo Nacional del Romanticismo w Madrycie (nr inwentarza CE7813). Muzeum to, jedno z najznakomitszych w Europie zajmujących się sztuką dewocyjną i romantyczną, klasyfikuje przedmiot następująco:
Autor: Nymphenburg Porzellan Manufaktur (Monachium, Niemcy)
Tytuł: Mater Dolorosa
Okres produkcji: ok. 1826–1875 (środek XIX wieku)
Materiał: Porcelana, technika litofanii
Kontekst kulturowy: Romantyzm europejski, sztuka dewocyjna
Wysokość = 17,40 cm; Szerokość = 13,70 cm; Grubość = 0,40 cm
Pochodzenie terytorialne: Bawaria, Niemcy
Opis muzealny: Litofan z Nymphenburg Porcelain Manufaktur, o prostokątnym formacie i pionowej orientacji, przedstawia Matkę Boską Bolesną w półpostaci, zwróconą twarzą do widza, z rękami skrzyżowanymi przed sobą, trzymającą białą tkaninę okrywającą jej głowę, przechyloną w prawo i z nieobecnym spojrzeniem. Ubrana jest w tunikę i płaszcz, który również okrywa jej głowę, wokół której jaśnieje aureola.
Odkąd Francuz Paul de Bourgoing opatentował w 1827 roku proces tworzenia „émail ombrant” (emalii cieniowanej), który sam nazwał litofanami, przedmioty te zaczęto wytwarzać w innych krajach europejskich, zwłaszcza w Niemczech. Są to porcelanowe lub biskwitowe płytki lub ekrany, których negatywowe reliefy, oglądane pod światło, tworzą obraz w technice grisaille lub w kolorze, z różnym stopniem światłocienia, w zależności od grubości dzieła. Chociaż najczęściej spotykane są płaskie, prostokątne tabliczki, takie jak ta, którą omawiamy, występują one również w kształcie trapezoidalnym, okrągłym lub półcylindrycznym i można je znaleźć na innych przedmiotach, takich jak pudełka, filiżanki, podgrzewacze do herbaty, abażury itp. Wyobraźmy sobie litofanie eksponowane na stolikach nocnych i toaletkach w romantycznych sypialniach, w lampach lub ramach, albo zawieszone na łańcuchach w oknach różnych pomieszczeń, niczym witraże. Ten konkretny litofan ma dwa małe otwory po wewnętrznej stronie górnych rogów krawędzi, służące do zawieszania.
Sądząc po wytłoczonej na odwrocie literze „G”, został on wyprodukowany w manufakturze porcelany w Nymphenburgu (Bawaria), założonej w połowie XVIII wieku przez elektora Maksymiliana III. Jednak produkcja litofanii rozpoczęła się tam wiele lat później, za panowania Ludwika I (1825–1848). Ostatnie zachowane wzmianki o produkcji tych przedmiotów w Nymphenburgu znajdują się w cenniku z 1870 roku. Litera „G” pojawia się trzykrotnie, za każdym razem z tą samą ceną w krajcerach. Nymphenburg stosował unikalny system znakowania, a znaczenie inicjałów na tej liście pozostaje nieznane. Muzeum Romantyzmu przechowuje inną tablicę pamiątkową Nymphenburg (nr inw. CE7814), również oznaczoną literą „G”, ale ta przedstawia olejny obraz na miedzi „Chrystus w koronie cierniowej”, namalowany około 1636-37 roku przez włoskiego artystę Guido Reniego (1575-1642), podczas gdy omawiana tablica przedstawia Matkę Bożą Bolesną.
Oprócz motywów religijnych, litofanie z Nymphenburg przedstawiają m.in. widoki architektoniczne Monachium, sceny alpejskie, przedstawienia mitologiczne i romantyczne krajobrazy. Ponadto, reprodukowano dzieła dawnych mistrzów z królewskiej kolekcji sztuki, a także serię portretów członków rodziny królewskiej. zródło: https://ceres.mcu.es/
Do obiektu dołączamy kopię muzealnej karty katalogowej oraz nasz certyfikat autentyczności antykwariatu Antyczek, potwierdzający zgodność oferowanego egzemplarza ze wzorem udokumentowanym w kolekcji muzealnej.
Polecamy okaz jako wyjątkowy przedmiot dla muzeum, akademii historii sztuki, dla zbieraczy porcelany światowej klasy i dla tych, którzy wiedzą, że czasem warto zapłacić za ponadczasowe piękno.
Numer magazynowy: